Historia Koła
Roz założenia 1948
znajomego:
Powiadom znajomego:

HISTORIA KOŁA PZW NR 135 WE WRZEŚNI
Łowieniem ryb dla rozrywki albo z potrzeby, ludzie trudnili się od niepamiętnych czasów. Robili to innymi metodami, innym sprzętem, a przede wszystkim łowili ryby w czystych wodach śródlądowych i morskich. Za historyczną datę powstania zorganizowanego wędkarstwa w naszym kraju przyjmuje się rok 1879. Wtedy to profesor zoologii Uniwersytetu Jagielońskiego, Maksymilian Siła - Nowicki powołał do życia Krajowe Towarzystwo Rybackie z siedzibą w Krakowie. Była to pierwsza organizacja zrzeszająca wędkarzy na terenie Królestwa Polskiego. Do roku 1933 na terenie całego kraju powstały dalsze KTR-y popularyzujące wypoczynek i sport wędkarski. Taka sytuacja wymagała połączenia około 60-ciu KTR-ów w jedną organizację wędkarską uchwalenia wspólnych zadań, praw oraz obowiązków dla wędkarzy. Zaproszono więc przedstawicieli organizacji terenowych na zjazd do Krakowa. Tu następuje zjednoczenie wszystkich KTR-ów w jednolity związek, który przyjmuje nazwę Związek Sportowych Towarzystw Wędkarskich. Działalność stale rozwijającego się nowo powstałego związku przerywa dopiero wybuch II wojny światowej. Po zakończeniu wojny, już w maju i czerwcu 1945 r. wędkarze w całym kraju wznawiają pracę, których celem jest odbudowa struktur organizacyjnych Z. S. T. W i dalszy jej rozwój. W tym czasie na terenie Poznania działa już Z. S. T. W. „Warta”. Do tego koła wstępuje pięciu wędkarzy z Wrześni i oni tworzą filię Z. S. T. W: „Warta” we Wrześni. Tak więc Związek Sportowych Towarzystw Wędkarskich we Wrześni ma swój początek w kwietniu 1948 roku.
Założycielami filii we Wrześni byli: kol. Stanisław Mańka i niestety nieżyjący już kol. Marian Bączkowski, Leon Karolak, Józef Krawczykowski, Stanisław Krawczykowski, a z czasem i inni. Organizacja wrzesińska rozrasta się, przybywa wędkarzy mimo to, że region nasz nie należy do najbogatszych w wody śródlądowe. Nasuwa się pytanie, gdzie ci wędkarze w owym czasie łowili ryby? Czyżby w rzece Wrześnicy? Aż się nie chce wierzyć - właśnie we Wrześnicy. Ale nie tylko, łowili też w rzece Warcie, na Starych Łazienkach, na Glinkach, na siewach potorfowych w Podstolicach, Opatówku, Żernikach, Bardzie, Chociczce i innych wodach w okolicach Wrześni. Rzeka Wrześnica była wtedy bardzo rybna, a zasiedlały ją te same gatunki ryb, które były w rzece Warcie. A były to: węgorze, sandacze, szczupaki, okonie, miętusy, sumy, sazany, liny, płocie, karasie, klenie, leszcze, jazie, certy, świnki, brzany, wzdręgi, jelce, kropie, piskorze, kiełbie i inne. Nie łatwo dzisiaj w to uwierzyć znając naszą Wrześnicę, a jednak jest to prawda, bo rzeki i inne wody śródlądowe były wtedy zupełnie czyste i bardzo rybne. W dniu 19 marca 1950 roku na zjeździe w Warszawie, Związek Sportowych Towarzystw Wędkarskich przyjmuje nową nazwę i staje się Polskim Związkiem Wędkarskim. W tym czasie koło PZW we Wrześni liczyło dwudziestu kilku członków . Pierwszym prezesem koła był nieżyjący już kol. Stanisław Mielcarek a sekretarzem i jednocześnie skarbnikiem był też nieżyjący kol. Franciszek Misiecki, a następnie zastąpił go kol. Jerzy Robowski, który pełnił tę funkcję do 1988 roku. Kol. Stanisław Mielcarek prezesował wędkarzom przez 4 kadencję, do 1963 roku. Następnemu zarządowi przewodził w roli prezesa nieżyjący już kol. Jan Nowaczyk i dotyczy to okresu od 1964 do 1980 roku. W latach od 1981 do 1988 prezesem koła był kol. Florian Konieczny, a skarbnikiem był wciąż kol. Jerzy Robowski. Następnie w roku 1988 prezesem koła został kol. Stanisław Piasecki, skarbnikiem zaś kol. Stanisław Spychała. Po kilku miesiącach prezes rezygnuje z piastowanej funkcji, a zarząd kola desygnuje na prezesa Kol. Mariana Lemiesza. Skarbnik koła kol. Stanisław Spychała pełni, tę funkcję do końca 1996 r. Następcą na 1997 rok, a może i dalsze lata zostaje Kol. Jan Jaruszewski. Prezesem na nową kadencję, na lata 1997 - 2000 zostaje ponownie wybrany kol. Marian Lemiesz. W Latach 2001- 2003 nadal prezesuje kol. Marian Lemiesz. W roku 2004 na prezesa został wybrany wieloletni sekretarz koła kol. Eugeniusz Nowicki, natomiast sekretarzem koła został wybrany kol. Mariusz Góral. W styczniu 2010 roku Jan Jaruszewski rezygnuje z funkcji Członka Zarządu i jednocześnie Skarbnika Koła. Na nowego skarbnika został wybrany kol. Jan Jaraczewski. W roku 2011 z funkcji prezesa rezygnuje kol. Eugeniusz Nowicki. Na nowego prezesa został wybrany kol. Jacek Mosiężny.
10.01.2013r. na XXX kadencję na lata 2013-2016 na prezesa koła został wybrany ponownie Jacek Mosiężny, wiceprezesami zastają Mieczysław Woś i Jacek Schneider, skarbnikiem Jan Jaraczewski, a sekretarzem Mariusz Góral. Gospodarzem koła zostaje Aleksander Cyrulewski, a członkami zarządu zostają Elżbieta Dąbrowska, Jacek Rogacki, Jerzy Sadowski, Tomasz Janowiak i Tillem Yakup. W skład Komisji Rewizyjnej wchodzą przewodniczący Zenon Nowak zastępca przewodniczącego Jerzy Stachowicz, a sekretarzem zostaje Seweryn Walkowiak.
08.01.2017r. na XXXI kadencję na lata 2017-2021 na prezesa koła został wybrany ponownie Jacek Mosiężny, wiceprezesami zastają Mieczysław Woś i Jacek Schneider, skarbnikiem Jan Jaraczewski, a sekretarzem Mariusz Góral. Gospodarzem koła zostaje Tomasz Jankowiak, a członkiem zarządu Przemysław Wawerczyk. W skład Komisji Rewizyjnej wchodzą przewodniczący Jerzy Stachowicz zastępca przewodniczącego Seweryn Walkowiak, a sekretarzem zostaje Marcin Hurysz. Z członkostwa w kole rezygnują Jacek Rogacki, Aleksander Cyrulewski, Jerzy Sadowski, Elżbieta Dąbrowska, Tillem Yakup i Zenon Nowak. W roku 2018 Koło PZW Nr 135 we Wrześni obchodziło 70-lecie. W roku 2020 z funkcji skarbnika rezygnuje kol. Jan Jaraczewski na nowego skarbnika zostaje wybrany kol. Przemysław Brzeziński.
19.11.2021r. Na XXXII kadencję na lata 2022-2025 na prezes koła został wybrany ponownie Jacek Mosiężny, wiceprezesem zostaje Mieczysław Woś i Mariusz Góral skarbnikiem koła Przemysław Brzeziński, a sekretarzem Jacek Schneider. Gospodarzem koła zostaje Marek Matuszewski. W skład Komisji Rewizyjnej wchodzą przewodniczący Jerzy Stachowicz zastępca przewodniczącego Eryk Jakubowski, a sekretarzem zostaje Marcin Hurysz. Z członkowska w kole rezygnują Tomasz Jankowiak i Seweryn Walkowiak.
16 listopada 2025r. na XXXIII kadencję na lata 2026-2029 na prezesa koła zastaje wybrany Andrzej Chrzanowski, wiceprezesa Jacek Sosna, sekretarza Bartosz Rzepka, skarbnikiem ponownie zostaje Przemysław Brzeziński, gospodarzem koła Marek Matuszewski zastępcą gospodarza Eryk Jakubowski, członkami zarządu koła zastają Jacek Mosiężny, Janusz Narożny i Piotr Pasternak. W skład Komisji Rewizyjnej wchodzą przewodniczący Jerzy Stachowicz zastępca przewodniczącego Mariusz Góral, a sekretarzem zostaje Jacek Schneider. Z członkostwa w kole rezygnują Mieczysław Woś, Marcin Hurysz i Przemysław Wawerczyk.
Koło Polskiego Związku Wędkarskiego we Wrześni cały czas od początku swojego istnienia rozrasta się i z roku na rok przybywa członków. Na koniec 1996 r. było nas 1024 wędkarzy. Liczba ta mówi, że jest to koło liczące się w województwie poznańskim. Bardzo cieszy fakt, że wśród członków koła jest 242 młodych wędkarzy. Jednym z podstawowych zadań członków naszego związku jest ochrona naturalnego środowiska. To właśnie wędkarze przebywając często nad wodami, w lasach i na polach, starają się przeciwdziałać degradacji środowiska. Robią wszystko, co leży w granicach ich możliwości, aby ujawniać i likwidować trucicieli i kłusowników, to znaczy” ludzi” usiłujących zatruć wszystko co jeszcze żyje a współpracują z nimi „ludzie”, którzy nie przebierają w sposobach, niszcząc to, co jeszcze na polach, w lasach i wodach pozostało.
Dzisiejsza rzeka Wrześnica jest jeszcze brudna, ale pocieszające jest, że jeszcze kilka lat wstecz było o wiele gorzej, a z roku na rok Wrześnica jest czystsza i oby tak dalej. Na pewno cieszy oko, jeżeli patrząc w nurt rzeki na wysokości Parku im. Dzieci Wrzesińskich widzi się pływające żywe płotki, okonki czy cierniki. Jest oczywiste, że nie tylko wędkarze chcą żeby środowisko, w którym żyjemy było czyste, nie skażone. Tak jak oczywiste jest, że od czystości środowiska zależy zdrowie wszystkiego co żyje, a więc i ludzi. A zatem wszyscy musimy zadbać o to, aby wody, lasy, i pola tętniły życiem. Zło, jakie nas i nasze środowisko otacza, samo się nie naprawi. Trzeba też przy takiej okazji powiedzieć kilka słów o wędkarzach. Zwykle patrzy się na nich z przymrużeniem oka. Siedzi taki z długim kijem nad wodą wpatrzony w jeden punkt, w miejsce gdzie na powierzchni wody sterczy jakiś kolorowy patyk. Nie możemy się nadziwić, co go tam tak ciekawi, jak można godzinami wpatrywać się w coś takiego? A inny ma w ręku krótki kij, bez przerwy łazi po brzegu, na końcu żyłki uwiązał jakiś kawałek błyszczącego żelastwa, rzuca tym na wodę i ściąga do siebie powtarzając to samo całymi godzinami. Jeszcze inny stoi w wodzie, zwykle w nurcie rzeki, w jednej ręce trzyma średniej długości kij, w drugiej wybrany z kołowrotka zapas żyłki, wyczynia jakieś dziwne, ósemkowate ruchy kijem, wyrzuca na wodę pod prąd coś co przypomina piórko, a potem delektuje się powolnym ściąganiem tego czegoś co wyrzucił, stale wyczyniając bardzo dziwne ruchy trzymanym kijem. W pierwszym przypadku to wędkarstwo spławikowe, w drugim spinningowe, a w trzecim muchowe.
Ludzie niewtajemniczeni w arkana tego wspaniałego hobby, mają pełne prawo dziwić się, a nawet czasem-niechcący źle pomyśleć o zrzeszonych w Polskim Związku Wędkarskim. Ale tak na serio, to wszystkich nas ciągnie na łono przyrody, bo gdzie może być przyjemniej i spokojniej jak nie w polu, w lesie czy nad wodą. Mówimy też , że nie mieliśmy cierpliwości czekać, aż jakaś tam rybka-samobójczyni powiesi się na haczyku. Wędkarz nie czeka na taki przypadek, on cały czas przy użyciu znanych mu różnych metod, sposobów i przynęt stara się przechytrzyć tę rybkę i dlatego tak szybko mija czas na rybach. A w ogóle to my nie chodzimy nad wodę po ryby, tak naprawdę my chodzimy na ryby i w tym cały urok.
Opracował: Eugeniusz Nowicki, Przemysław Brzeziński
Pliki do pobrania
-
13173-pliki-1historia-kola-135-krzywe.jpg
- 0.23 MB